Olsztyn to trudne miasto jeżeli chodzi o modę. Często możemy się spotkać z myśleniem sprzedawców w kategorii „nowe to drogie pewnie się nie sprzeda”. Idealnym przykładem tego podejścia były małe sklepiki osiedlowe i piwa kraftowe które szybko zyskały na popularności. Na początku sprzedawcy nie chcieli brać piwa które kosztuje 7 albo 8 zł za butelkę. Z czasem okazało się jednak że ludzie pokochali kraft i w co drugim osiedlowym sklepiku stoi jakaś IPA. Ten przykład może przenieść na każdą inną branże. Tak samo było z oprawkami do okularów.

Za każdym razem gdy przeglądałam katalog w necie byłam zachwycona kolorami i kształtami oprawek. Niestety rzeczywistość była brutalna i za każdym razem gdy odwiedzałam salon optyczny słyszałam że nie mają tego w ofercie albo że mogą sprowadzić ale to będzie dodatkowy koszt. Niesprawiedliwe prawda? Temat olałam na jakiś czas bo przecież oprawek nie wymienia się co 3 miesiące. Pech chciał że moje oprawki się złamały. Trudno. Postanowiłam że poszukam sobie jakiś nowych, które choć w małym stopniu sprostają moim wymaganiom. Trafiłam do salonu Pani Bożeny Ławrynowicz(polecam optyk Olsztyn). Nie mogłam uwierzyć w to co zobaczyłem. W gablotkach leżały najnowsze kolekcje. Pełen wybór asortymentu a jak czegoś nie było to możliwość sprowadzenia w kilka dni i to za dramo! Dawno nie byłam tak podekscytowana. Po 40 minutach oglądania i przymierzania wybrałam w końcu swoje zielono żółte oprawki PUMA.

Podsumowując. Warto się czasem wybrać do innego miejsca niż sieciówka. To tyle! Pozdrawiam!

Reklamy